W praktyce oznacza to, że partner, który nabył większe uprawnienia, musi przekazać połowę różnicy partnerowi.
Mężczyzna miał przed ślubem roszczenia z tytułu emerytury ustawowej w wysokości 200 Euro. W trakcie małżeństwa wzrosły one do 500 Euro. Ponadto oszczędzał prywatnie i nabył dodatkowe roszczenia w wysokości 200 Euro. Kobieta miała przed ślubem roszczenia z tytułu emerytury ustawowej w wysokości 150 Euro. W trakcie małżeństwa wzrosły one do 300 Euro. Dla niej również oszczędzano w ramach emerytury zakładowej. W trakcie małżeństwa powstały roszczenia w wysokości 200 Euro.
Mężczyzna musi zapłacić byłej żonie 150 Euro z emerytury ustawowej (500 – 200 = 300 : 2 = 150) oraz 100 Euro z prywatnego zabezpieczenia w ramach wyrównania świadczeń emerytalnych. Od byłej żony otrzymuje 75 Euro z emerytury ustawowej (300 – 150 = 150 : 2 = 75) oraz 100 Euro z emerytury zakładowej.
Mężczyzna nabył w trakcie małżeństwa roszczenia w wysokości 175 Euro, a jego żona 250 Euro. Musi więc wyrównać różnicę w wysokości 75 Euro.